Ojciec nie przychodził już od godziny. Jak mam do niego zadzwonić? A głupia mogłam mu wczoraj dać telefon żeby zaniósł do serwisu i przestawił operatora. Cała ja.
-Natalia!-usłyszałam głos z dołu.
-Już!-głupie schody, kiedyś z nich spadnę...-No jesteś. Jak w pracy?
-A dobrze. A jak u ciebie? Wiedziałaś co robić?
-Yhy. Tato nie jestem dzieckiem... hahaha. No dobra.
-Nie ma to jak samego siebie wyśmiać co kochanie?
-Dzięki. Jesteś głodny?
-A co? Coś zrobiłaś?-popatrzyłam na tatę jak na głupka.-Tak myślałem, to gdzie idziemy?
-Mnie się pytasz? To ty-dziobnęłam tatę w klatkę piersiową-tu mieszkasz od półtora roku.
-Nie mam pomysłu. Zobaczymy gdzie nas nogi zaniosą.
-Tato zobacz-wskazałam palcem ogłoszenie wywieszone na szybie.
-Nie!
-Nawet dobrze nie przeczytałeś.
-Nie muszę.-sucho odpowiada. Pomęczę jeszcze trochę.
-No proszę, tylko przeczytaj. Nie żal ci takiego małego, słodkiego, niewinnego i szukającego domu szczeniaczka.-wszystko na jednym wdechu, o matko.
-Ile ty masz lat, co? Za duża krowa na takiego małego, słodkiego, niewinnego i szukającego domu szczeniaczka.
-Czy ty się ze mnie śmiejesz?-no jak tak można.
-Nie wcale, skąd ten pomysł bystrzaku?
Po skończonym obiedzie, poszłam do łazienki. Usłyszałam piski i krzyki za drzwiami. Umyłam ręcę, wychodzę z toalety i co widzę? No właśnie nic nie wiedzę. Wszystko normalne.
-Tato, co się działo?-zapytałam.
-Jutro po koncercie jesteśmy zaproszeni na jakieś party. Był tu menager Ed'a, zamawiał coś do jedzenia. Zauważył mnie i po prostu pogadał. A jak to zwykle bywa w miejscach publicznych nie obyło się bez żadnych krzyków pisków i tak dalej.
-Ed'a Sheeran'a? Co proszę? To na jego koncercie będę stała? O matko tato!!!- rzuciłam się ojcu na szyje.
-Tak, moja mała. Trochę rozrywki nie zaszkodzi co?
-No taaak. Ja w ogóle nie wiedziałam, że pracujesz dla takich gwiazd jak Ed Seeran... zaniemówiłam.
-Wracamy? Robi sie ciemno.
- Ciemno to jest już od godziny siedemnastej... Wracamy.
W drodze powrotnej do domu dowiedziałam się że jutro muszę wstać o godzinie 7.30. Z jakiego powodu? Z takiego, że mają być ostatnie próby przed występem i przydadzą się moje ręce do pomocy. Wiadomo, że jak się zgodziłam na ta pracę to nie mogę narzekać. Tym bardziej, że będę jutro na koncercie Ed'a Sheeran'a!!! łołŁOŁłoł. Nie mogę się doczekać nawet żeby już wstać. Wiem że to będzie trudne, bo nigdy tak nie wstaję. Jeszcze tylko umyje się i przygotuję ciuchy. I can't wait :)
***
No i jest już 3 rozdział Mam nadzieje że się podoba. :) Jak wiadomo nie ma jeszcze chłopaków. Pojawią się już nie długo. Na pewno nie w wszyscy w tym samym czasie <3 Pamiętajcie Czytasz-> komentuj. To na prawdę pomaga w pisaniu dalszej części opowiadania.
Wasza Natalie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz